Argumentów nie należy liczyć, lecz ważyć*
2010-01-23
Scenka studencka.
Leniwa sobota, ostre plany nauki na sesję poszły się paść. Albert leży plackiem na kanapie, Izabela się snuje, a ja ciupię madżonga.
Albert: Będziemy zamawiać pizzę o 19.
Izabela: Nie.
Albert: Co?
Izabela: Nie.
Albert: Że co?
Izabela: Nie!
Albert: Ale... Ale czemu?
Izabela: A czemu tak?
Albert: Bo pizza jest dobra... i można ją zamówić...
* Cyceron
skomentuj (1)
|